Skocz do zawartości
  1. Co nowego w tym klubie
  2. II wojna światowa. Marszałek Myszak wychodzi z gabinetu Libtera zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to [ciach] wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając: - Co powiedzieliście towarzyszu? Myszak na to, że nic. - No to wrócimy do gabinetu tow. Libtera i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer. Wrócili więc i oficer melduje: - Towarzyszu Libter, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Myszak powiedział "A to [ciach] wąsaty!". Libter popatrzył na Myszaka i zapytał: - Kogo mieliście na myśli towarzyszu? Myszak natychmiast odpowiedział: - Jak to kogo, Endrju! Wtedy Libter popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał: - A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli? Kuba nie zdał egzaminu, ponieważ nie potrafił wytłumaczyć różnicy między gospodarką skriptową a mcadminsową. - Nie martw się - pociesza go Myszak - jeden z moich kolegów potrafił wytłumaczyć tę różnicę i już z egzaminu nie powrócił...
  3. Działo się to w czasach, kiedy władza mcadminsowska zaciekle zwalczała skript.pl jako opium dla ludu i zabobon. Kuba na forum oznajmił dzieciom, że Libter nie istnieje, więc nie muszą sobie nim zawracać głowy. Jako praktyczny dowód zaproponował: - Wszystkie dzieci robią DDoSy i unoszą koszulki ze starego sklepu do góry. Zobaczycie, że się nic nie stanie, bo nie ma Libtera! Wszystkie dzieci z wyjątkiem jednego posłusznie podniosły rączki. - A ty czemu, Norbi, nie zrobiłeś DDoSa? - Bo to jest tak, proszę pana. Jeśli Libtera nie ma, to komu ja tę koszulkę pokazuję? A jeśli jest - to po co sobie psuć stosunki?
  4. 1. Na dobranoc, na rozstanie, kiedy nocka w progu stanie, na usteczkach twych Kochanie słodki libter niech zostanie. 2. Jedzą, piją, lulki palą, Bany, hulanka, swawola; Ledwie forum nie rozwalą, Cha cha, chi chi, hejza, hola! Libter siadł w końcu stoła. Podparł się w boki jak basza; "Banuj dusza! banuj!" - woła, Śmieszy, tumani, przestrasza. Norbiemu, co grał zucha, Wszystkich łaje i potrąca, Świsnął szablą koło ucha, Już z Norbiego masz zająca. Na Vendroma z trybunału, Co milczkiem wypróżniał rondel, Zadzwonił kieską pomału, Z Vendroma robi się kondel. ...
  5.  

Główny

Główny

Wprowadź swoją nazwę

×