Skocz do zawartości
Impression

fajne żarty

Rekomendowane odpowiedzi

II wojna światowa. Marszałek Myszak wychodzi z gabinetu Libtera zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to [ciach] wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Myszak na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Libtera i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Libter, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Myszak powiedział "A to [ciach] wąsaty!".
Libter popatrzył na Myszaka i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Myszak natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Endrju!
Wtedy Libter popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?



Kuba nie zdał egzaminu, ponieważ nie potrafił wytłumaczyć różnicy między gospodarką skriptową a mcadminsową. 
- Nie martw się - pociesza go Myszak - jeden z moich kolegów potrafił wytłumaczyć tę różnicę i już z egzaminu nie powrócił...

  • Kappa 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   (0 użytkowników)

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...